Budapeszt!
Nareszcie gdzieś poza Krakowem bo już powoli zaczynało mi nudzić (na ile może się nudzić maturzystce). Jestem tu dopiero od hm... 2 godzin więc wiel nie mogę powiedzieć ale, ważne - tu jest zielono! I kwitnie wszystko i ah.... prawdziwa wiosna w pełni!
Jestem okropnie padnięta po 7h podróży, więc post szybki z zapowiedzią czegoś więcej jutro (wraz ze zdjęciami)
A teraz jeszcze Wesołych Świąt, smacznego jajka i wielu kicających króliczków.
Xoxo
Zazdroszczę pogody. U nas brzydko mokro i można się co najwyżej pochwalić płaszczem przeciwdeszczowym... Czekam z niecierpliwością na dalsze relacje z Węgier :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie mnie też przywiatła tutaj ulewa ;) Ale dziś słonecznie więc będą ładne zdjęcia ... szkoda tylko, że troszkę zimno.
OdpowiedzUsuń