"Nauczyłem się kochać tajemniczość. Ona jedna chyba może życie nasze
uczynić niezwykłym i cudownym. Najpowszedniejsza rzecz zyskuje urok, gdy
się ją zachowuje w tajemnicy."
- Oscar Wilde - 'Portret Doriana Graya'.
Wiosna ruszyła pełną parą! Ptaszki śpiewają, słoneczko świeci, a termometr w Krakowie dobił dzisiaj do 18 kresek powyżej zera. Zresztą wystarczyło by tylko popatrzeć na modę uliczną, gdzie dominowały balerinki, krótkie rękawki, a odważni wbili się dzisiaj nawet w szorty :)
Sama w uniesieniu wiosennego nastroju postanowiłam wybrać się z książką do parku, aby zażyć troszkę przyjemności z czytania na ławce, łapania promyków słońca i przy okazji naprodukowania trochę witaminy D. Szkoda tylko, że na podobny pomysł wpadła prawdopodobnie połowa miasta! Choć park przeżywał prawdziwe oblężenie to i tak nic nie było wstanie mi zepsóć pierwszego tak prawdziwie wiosennego dnia, zwłaszcza że to piątek - weekendu początek ;)
Lektura na dziś:
Ponad 2 godzinny 'spacer' zainspirował do zrobienia czegoś iście w wiosennych kolorach na obiad. Uwaga zdjęcie zamieszczone poniżej grozi natychmiastowym udaniem się w stronę lodówki po coś dobrego ;)
Voila - makaron ze szpinakiem i łososiem!
A Wy jak spędziliście to urocze popołudnie?Ah i jeszcze teraz małe pytanie. Zbiłam dzisiaj rano lusterko- jak myślicie czy na prawdę grozi mi 7 lat nieszczęścia? Bo jednak przed maturą wolałabym mieć więcej szczęścia niż nieszczęścia (zwłaszcza, że to już za miesiąc!) Wierzycie w przesądy?
Buziaki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz